Czy koncert Jankiela może być uznany za lekcję historii?
JednÄ… z postaci wystÄ™pujÄ…cych w „Panu Tadeuszu” byÅ‚ jegomość imieniem Jankiel. Osoba ta wystÄ™puje tylko w XII ksiÄ™dze i daje wspaniaÅ‚y koncert na cymbaÅ‚ach, zadziwiajÄ…c wszystkich obecnych swym kunsztem artystycznym i bogactwem dźwiÄ™ków. Jankiel jest gorÄ…cym patriotÄ… żydowskiego pochodzenia i silnie angażowaÅ‚ siÄ™ w sprawÄ™ odzyskania niepodlegÅ‚oÅ›ci Polski: „[...]Å»yd poczciwy, OjczyznÄ™ jako Polak kochaÅ‚[...]”. Jest przy tym nieÅ›miaÅ‚y i skromny, bowiem zgodziÅ‚ siÄ™ zagrać tylko za namowÄ… Zosi, której obiecaÅ‚ wystÄ…pić na jej weselu. Jego koncert to jakby muzyczna lekcja z najnowszych, z punktu widzenia Mickiewicza, wydarzeÅ„ historii Polski. Historii burzliwej, peÅ‚nej dramatycznych i przeÅ‚omowych wydarzeÅ„, które skazaÅ‚y PolskÄ™ na ponad sto lat niewoli.Mickiewicz od razu zaznacza, że nie jest to zwykÅ‚y koncert, że gra Jankiela jest wyjÄ…tkowa: „[...]gęściej siekÅ‚ struny jak deszczem nawalnym dziwiÄ… siÄ™ wszyscy[...]”. OdwoÅ‚uje siÄ™ do Boga i szuka u Niego natchnienia: „[...]mistrz zawsze patrzyÅ‚ w niebo szukajÄ…c natchnienia[...]”.
Jankiel swojÄ… opowieść zaczÄ…Å‚ od przypomnienia uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja 1791 roku. WÅ›ród wszystkich obecnych dźwiÄ™ki Poloneza 3 Maja wywoÅ‚aÅ‚y wielkie poruszenie i radość. MÅ‚odsi zareagowali bardziej żywioÅ‚owo na tÄ™ melodiÄ™: „Dziewki chcÄ… taÅ„czyć, chÅ‚opcy w miejscu nie dostojÄ…[...]”, natomiast starsi jakby westchnÄ™li na myÅ›l o tych wydarzeniach, o wielkiej szansie, jakÄ… daÅ‚a Konstytucja: „[...]lecz starców myÅ›li z dźwiÄ™kiem w przeszÅ‚ość siÄ™ uniosÅ‚y[...]”.
NastÄ™pnie ten sielankowy, podniosÅ‚y nastrój przerywa syk: „[...]a wtem puÅ›ciÅ‚ faÅ‚szywy akord jak syk węża[...]”. Jankiel przypomniaÅ‚ teraz niewÄ…tpliwie niechlubny epizod z historii Polski – KonfederacjÄ™ TargowickÄ…. NastÄ™pnie idzie dalej i w tym samym smutnym, tragicznym tonie („[...]sÅ‚ychać tysiÄ…ce coraz groźniejszych haÅ‚asów[...]”) opowiada o straszliwym wydarzeniu - rzezi mieszkaÅ„ców Pragi z czasów powstania koÅ›ciuszkowskiego. PrzypomniaÅ‚ tym samym o istnieniu zdrajców, gotowych w każdej chwili dla korzyÅ›ci materialnej zdradzić swój kraj, swojÄ… ojczyznÄ™.
Po chwili rozbrzmiewa piosenka o żoÅ‚nierzu tuÅ‚aczu, który przemierza puste krainy i nie może znaleźć swojego miejsca w Å›wiecie. Wspomnienia te zawarte sÄ… w starej, dobrze znanej żoÅ‚nierskiej pieÅ›ni, przez co Jankielowi udaje siÄ™ zjednoczyć duchowo obecnych tam wojowników: „[...]piosenka stara [...] poznali jÄ… żoÅ‚nierze, wiara siÄ™ skupiÅ‚a wokół mistrza[...]”. Być może poeta chciaÅ‚ w ten sposób opisać los bojowników polskich, którzy po rozbiciu armii polskiej, bÄ…dź to w powstaniu listopadowym, bÄ…dź w innych wojnach, nie mieli gdzie siÄ™ podziać i zaÅ‚amani brakiem wÅ‚asnego paÅ„stwa tuÅ‚ali siÄ™ po Å›wiecie: „[...]przywodzÄ… na myÅ›l dÅ‚ugie lata swej wÄ™drówki[...]”.
Koncert koÅ„czy siÄ™ jednak pozytywnÄ…, optymistycznÄ… nutÄ…, zapewne znów ku pokrzepieniu serc rodaków. Pieśń „Legionów polskich we WÅ‚oszech” ma charakter silnie patriotyczny. Legiony polskie pod wodzÄ… DÄ…browskiego byÅ‚y jedynymi polskimi siÅ‚ami zbrojnymi w tamtych czasach.
Na podstawie powyższych argumentów można stwierdzić, że koncert Jankiela jest muzyczną lekcją historii Polski.