Analiza i interpretacja Trenu I Jana Kochanowskiego

Tren I

Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe
I lamenty, i skargi Symonidowe,
Wszytki troski na świecie, wszytki wzdychania
I żale, i frasunki, i rąk łamania,
Wszytki a wszytki za raz w dom się mój noście,
A mnie płakać mej wdzięcznej dziewki pomożcie,
Z którą mię niepobożna śmierć rozdzieliła
I wszytkich moich pociech nagle zbawiła.
Tak więc smok, upatrzywszy gniazdko kryjome,
Słowiczki liche zbiera, a swe łakome
Gardło pasie; tymczasem matka szczebiece
Uboga, a na zbójcę coraz się miece,
Prózno ! bo i na sarnę okrutnik zmierza,
A ta nieboga ledwe umyka pierza.
"Prózno płakać" - podobno drudzy rzeczecie.
Cóż, prze Bóg żywy, nie jest prózno na świecie?
Wszytko prózno! Macamy, gdzie miękcej w rzeczy,
A ono wszędy ciśnie! Błąd - wiek człowieczy!
Nie wiem, co lżej : czy w smutku jawnie żałować,
Czyli się z przyrodzeniem gwałtem mocować?

Utwór mówi o doświadczeniu egzystencjalnym, jakim jest śmierć dziecka, doświadczenie, które zostało dane podmiotowi lirycznemu, zastanawia się, jaką postawę ma przyjąć wobec tego okrutnego doświadczenia.
Utwór rozpoczyna siÄ™ od klasycznych aluzji do tradycji liryków żaÅ‚obnych. Nagromadzone odwoÅ‚ania: „Wszytki pÅ‚acze, wszytki Å‚zy […] Wszytki troski […] , wszytki wzdychania […] Wszytki a wszytki….” podkreÅ›lajÄ… że doÅ›wiadczenie Å›mierci nie jest jego indywidualnym doÅ›wiadczeniem-literatura peÅ‚na jest utworów powstaÅ‚ych po Å›mierci kogoÅ› bliskiego- przywoÅ‚uje siÄ™ Å‚zy Heraklita, powszechnie uznanego za pesymistÄ™, gdyż nieustannie mówiÅ‚ o przemijalnoÅ›ci (wszystko pÅ‚ynie, nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki). PrzywoÅ‚uje siÄ™ także lamenty i skargi poety greckiego, twórcy licznych epitafiów, trenów poÅ›wiÄ™conych wielkim bohaterom (m.in. epitafium poÅ›wiÄ™cone Leonidasowi pod Termopilami). Podmiot liryczny w tych czterech pierwszych wersach wzywa wszystkie Å‚zy, lamenty, skargi, frasunki, by pomogÅ‚y mu w sposób godny wyrazić uczucia po stracie swej córki. Ta rozbudowana apostrofa przypomina konwencjonalny zwrot do muz, o natchnienie, aby poeta mógÅ‚ sprostać tematowi. Zwraca siÄ™ do personifikowanych pÅ‚aczy, Å‚ez itd.
Utwór jest konwencjonalnym zwrotem, stanowi początek cyklu i rozpoczyna go tak jak rozpoczynali go wszyscy antyczni twórcy. Dlatego przywołuje się Horacego i Senekę. Jak w antycznym eposie określa się temat całego utworu. Tematem trenów będzie próba wyrażenia płaczu i żalu.
Po określeniu tematu utworu pomiot liryczny dokonuje porównania śmierci do smoka, a swojej córeczki do maleńkiego słowika (porównanie homeryckie). Próbuje opisać sytuację, która go spotkała. Śmierć dotknęła nie tylko dziecka, ale także rodziców. Porównanie homeryckie może być próbą podmiotu czynności twórczych . Pierwszą próbą literacką ujęcia swego doświadczenia egzystencjalnego, jakim jest śmierć. Kochanowski już nie jako ojciec, ale jako poeta ujmuje świat w sposób najwłaściwszy dla niego, tj. porównanie homeryckie.
Podmiot liryczny odwoÅ‚uje siÄ™ w kolejnej części utworu do powszechnej opinii: „"Prózno pÅ‚akać" - podobno drudzy rzeczecie”. W tym cytacie mieÅ›ci siÄ™ wszelkie pocieszanie, których to doÅ›wiadczenie dotknęło, by już nie pÅ‚akać, gdyż jest za późno. PrzywoÅ‚ujÄ…c tÄ™ obiegowÄ… opiniÄ™ podmiot liryczny próbuje zajÄ…c stanowisko wobec Å›mierci, tzn. że próbuje siÄ™ z niÄ… uporać, podkreÅ›lajÄ…c stereotypowość opinii innych.
Podmiot liryczny podkreÅ›la, że: „Wszytko próżno”- dochodzi do pesymistycznych wniosków, ale jest marnoÅ›ciÄ…. To zdanie Koheleta, z biblijnej ksiÄ™gi zostaje w trenie I przywoÅ‚ane w stwierdzeniu wszystko próżno
„VANITAS VANITATUM ET OMNIA VANITAS” - MARNOŚĆ NAD MARNOÅšCIAMI I
WSZYSTKO MARNOŚĆ. (Ks. Koheleta 12,8)
Motyw vanitas-pojmowania życia jako wartości zgodnie z ks. Koheleta. Do tych przekonań odwołuje się podmiot liryczny. Próbuje w Biblii odnaleźć odpowiedź jak zachować się wobec śmierci. Dodaje jednak że życie ludzkie jest ciągłym błądzeniem, co sugerowałoby że odp. tej nie odnalazł.
Utwór koÅ„czy siÄ™ puentÄ…, w której podmiot liryczny ujawnia siÄ™ w sposób indywidualny, mówiÄ…c „Nie wiem, co lżej” (wczeÅ›niej móiÅ‚ poprzez zaimku lub posÅ‚ugiwaÅ‚ siÄ™ podmiotem zbiorowym)
Tren I kończy się pytaniem retorycznym, które podkreśla emocjonalny charakternej refleksji dotyczącej stanowiska, jakie podmiot liryczny ma zająć wobec nieszczęścia; skarżyć się i żalić, mówić o tym, co go spotkało, wyrzucić z siebie dręczący niepokój, czy też walczyć ze swoją natura, szukać słów, które nazwałyby to doświadczenie. Dylemat ten nie zostaje rozwiązany w tym trenie, jednak ich cały cykl jest jego rozstrzygnięciem-podmiot liryczne będzie próbował mówić o śmierci własnego dziecka.