List pożegnalny

Najdroższy!!!

KierujÄ…c siÄ™ sÅ‚owami Mahometa: „Pozwólcie sercom od czasu do czasu odpoczywać”, postanowiÅ‚am zakoÅ„czyć swoje krótkie życie. Moja miÅ‚ość do Ciebie jest tak wielka, wzniosÅ‚a, że nie umiem tego wyrazić sÅ‚owami. Kiedy CiÄ™ ujrzaÅ‚am poczuÅ‚am, że moje życie nabraÅ‚o sensu. Nigdy wczeÅ›niej nie doznaÅ‚am takiego głębokiego uczucia! Czym sobie zasÅ‚użyÅ‚am MiÅ‚y? Wszystko byÅ‚o dobrze, wrÄ™cz idealne, a Ty, pomimo iż byÅ‚eÅ› tak blisko, to Twoje serce z każdym dniem oddalaÅ‚o siÄ™. Nie umiem opisać uczuć, które towarzyszÄ… mi w tej chwili, w chwili, w której postanowiÅ‚am oddać w imiÄ™ Twej miÅ‚oÅ›ci, swoje życie. Może w ten sposób, po mej Å›mierci, zrozumiesz jak bardzo CiÄ™ kochaÅ‚am, kocham i bÄ™dÄ™ kochać, nawet po zÅ‚ożeniu swego ciaÅ‚a w grobie. Wielu rzeczy siÄ™ wyrzekÅ‚am, wiele poÅ›wiÄ™ciÅ‚am, ale co z tego jak Ty nie umiaÅ‚eÅ› odwzajemnić mych uczuć. PowiedziaÅ‚eÅ› mi kiedyÅ›, że skierowaÅ‚am uczucia do nieodpowiedniej osoby, może miaÅ‚eÅ› racjÄ™, ale serce nie sÅ‚uga! Te spojrzenia, te czuÅ‚e wyrazy, te wspaniaÅ‚e i romantyczne chwile spÄ™dzone razem, byÅ‚y dla mnie sensem i wartoÅ›ciÄ… mojego życia, one dawaÅ‚y mi nadziejÄ™, że może jednak mnie pokochasz! Lecz czy Ty także to tak odebraÅ‚eÅ›? Cóż życie warte jest bez ukochanej osoby? CaÅ‚e dnie spÄ™dza siÄ™ w samotnoÅ›ci nad rozważaniami i rozmyÅ›laniami, co by byÅ‚o gdyby...? Wydaje siÄ™ to tak niewiele znaleźć tego jedynego, tego, co osuszy każde Å‚zy, pocieszy, gdy smutno na duszy, no i to, co najważniejsze, odwzajemni uczucie zwane „miÅ‚oÅ›ciÄ…”.
„W jeden dzieÅ„ siostry z lasu siÄ™ poczęły. MiÅ‚ość i Åšmierć”, w moim sercu zagoÅ›ciÅ‚a niepohamowana i gorÄ…ca potrzeba Twych czuÅ‚ych spojrzeÅ„, szeptów, pocaÅ‚unków... OtworzyÅ‚am serce dla Ciebie. Mam nadziejÄ™, że przemyÅ›lisz moje poczynania i zrozumiesz, dlaczego postanowiÅ‚am zakoÅ„czyć mojÄ… wÄ™drówkÄ™ po ziemi. Umieram z nadziejÄ…, że spotkamy siÄ™ w niebie, tam bÄ™dziemy innymi istotami i może wtedy..... Ach! To by byÅ‚o piÄ™kne! PomyÅ›l, piÄ™kny ogród, a w nim peÅ‚no szczęśliwych dusz, a gdzieÅ› tam po Å›rodku my szczęśliwi na wieczność! WiÄ™c odchodzÄ™ z nadziejÄ… na lepsze.
Przez Ciebie nie mogÅ‚am spać po nocach, wszystkie gesty, sÅ‚owa, spojrzenia analizowaÅ‚am. Czasami miaÅ‚am nadziejÄ™, że może jednak, ale to byÅ‚y zÅ‚udne myÅ›li. Moje uczucie jest jak ognisko, które nie można zagasić, wdzierajÄ…ce siÄ™ w każdÄ… czÄ…stkÄ™ mej duszy jak pÅ‚omienie, które wszystko ogarniajÄ…. Lecz niestety nie doszedÅ‚ ich żar do Twego serca! I ta myÅ›l mnie bardzo smuci, moim pocieszeniem jednak i poÅ›wiÄ™ceniem w tym doznaniu jest to, że spotkamy siÄ™, gdzie nasza miÅ‚ość ujrzy Å›wiatÅ‚o dzienne! SÄ…dzÄ™ jednak, że nad moim pomnikiem, choć Å‚zÄ™ uronisz, od czasu do czasu poÅ‚ożysz jakiÅ› kwiat i wspomnisz te krótkie, choć miÅ‚o spÄ™dzone chwile ze mnÄ…. Bardzo bym tego pragnęła! Bo choć za życia nie okazywaÅ‚eÅ› mi miÅ‚oÅ›ci to jednak po mej Å›mierci pozostanÄ™ w Twej pamiÄ™ci. A ja na Ciebie i tak bÄ™dÄ™ czekaÅ‚a, nawet jakbym miaÅ‚a czekać całą wieczność! PostanowiÅ‚am poÅ‚knąć całą fiolkÄ™ tabletek i poÅ‚ożyć siÄ™ w mym Å‚ożu, aby oddajÄ…c swe ciaÅ‚o ma dusza Å›niÅ‚a o Tobie. ProszÄ™! Pogrzebcie mnie w miejscu gdzie spoczywa ta para, która na pomniku ma napisane „MiÅ‚ość, na zawsze razem!”. Czyż to nie jest piÄ™kne kochać, na caÅ‚e życie, spÄ™dzać ze sobÄ… czas i kochać siÄ™ równie mocna w dniu Å›mierci jak w dniu zÅ‚ożenia sobie przyrzeczenia miÅ‚oÅ›ci, wiernoÅ›ci, aż po Å›mierć? Tak, wiÄ™c odchodzÄ™, do nastÄ™pnego spotkania...
Pamiętaj, moje uczucie nadal płonie i będzie płonąć tak jak rozpalone ognisko, na zawsze!

Twoja kochajÄ…ca CiÄ™
Elizabeth

P.S. Mój duch zawsze będzie przy Tobie, aż do Twej śmierci, która mam nadzieję, mimo iż będzie końcem istnienia Twego ciała, będzie początkiem wspólnego życia naszych dusz!