Świętoszek
DzieÅ‚o, które bÄ™dzie przeze mnie zrecenzowane to spektakl Teatru Telewizji, pt. „Tartuffe, czyli ÅšwiÄ™toszek”. Jest to sztuka zrealizowana na podstawie komedii Moliera o tym samym tytule. Reżyserem tegoż spektaklu jest Piotr Seweryn.Komedia Moliera opowiada o obÅ‚udzie kryjÄ…cej siÄ™ za maskÄ… czÅ‚owieka oddanego Bogu i modlitwie. Autor dzieÅ‚a w znakomity sposób oÅ›miesza głównego bohatera, obÅ‚udnika, którym jest Tartuffe. Pan domu chce wydać za ÅšwiÄ™toszka swojÄ… córkÄ™. Tartuffe natomiast chce zbliżyć siÄ™ do żony Orgona – Elmiry. Aby żyć w zgodzie z rodzinÄ…, zgadza siÄ™ na taki ukÅ‚ad. ZaÅ›lepiony Orgon nie widzi obÅ‚udy i faÅ‚szu, która otacza jego najlepszego przyjaciela i daruje mu akt wÅ‚asnoÅ›ci domu rodzinnego. Jednak Elmira uprzedza męża o tym, jaki Tartuffe jest naprawdÄ™ i daje mu na swe tezy dowód. RozzÅ‚oszczony Orgon chce wyrzucić z domu obÅ‚udnika, ale sprawy nie toczÄ… siÄ™ po jego myÅ›li, gdyż mieszkanie należy już prawnie do ÅšwiÄ™toszka.
W rolÄ™ ÅšwiÄ™toszka wcieliÅ‚ siÄ™ znakomity aktor – MichaÅ‚ Å»ebrowski. Uważam, że doskonale odnalazÅ‚ w Tartuffie to, na co należaÅ‚o zwrócić uwagÄ™ w mimice i gestach. Mówi spokojnym, uduchowionym tonem. Szczególnie zwróciÅ‚am uwagÄ™ na ruch jego rÄ…k. CzÄ™ste gesty modlitewne oraz sam sposób poruszania pokazujÄ… to, jakim miaÅ‚ być dobrym, opanowanym, pobożnym czÅ‚owiekiem. Natomiast w scenie wyznania uczuć do Elmiry przeobraziÅ‚ siÄ™ w namiÄ™tnego, zaborczego i grzesznego mężczyznÄ™, w którym nie pozostaÅ‚o nic z postawy jakÄ… wsÅ‚awiÅ‚ siÄ™ poÅ›ród ludzi.
Zrobiła na mnie duże wrażenie gra aktorska Magdaleny Cieleckiej. Wystąpiła ona jako Elmira. Bardzo profesjonalnie podeszła do zadania i naprawdę pokazała, co potrafi. Szczególnie zapadła mi w pamięć scena, w której odgrywała zainteresowanie Tartuffem, aby pokazać mężowi prawdziwą twarz Świętoszka. Ze spokojnej pani domu zamienia się w ognistą, pełną pożądania kobietę.
Uważam, że na uwagÄ™ zasÅ‚ugujÄ… również Zofia Rysiówna, która zagraÅ‚a rolÄ™ Pani Pernelle, oraz Krzysztof Kolberger, który wcieliÅ‚ siÄ™ w Orgona. MyÅ›lÄ™ też, że bardzo dobrze spisaÅ‚a siÄ™ jako Marianna – córka Orgona – Maria Seweryn. W moim przekonaniu sÄ… to aktorzy bardzo charakterystyczni, a ich bohaterowie tego wÅ‚aÅ›nie wymagali.
Scenografia w tym spektaklu została stosownie dobrana do czasów, w jakich toczy się akcja; są to czasy współczesne Molierowi, czyli XVII wiek. Rekwizyty, meble, wystrój wnętrz pokazują, że jest to sztuka przesycona cechami charakterystycznymi dla epoki, jaką jest barok.
WedÅ‚ug mnie Piotr Seweryn – reżyser spektaklu – spisaÅ‚ siÄ™ znakomicie. Sztuka jest zgodna z dzieÅ‚em barokowego mistrza pióra. Akcja komedii jest spójna, a sceny nie przeciÄ…gajÄ… siÄ™ w nieskoÅ„czoność. Jest to również niewÄ…tpliwie zasÅ‚uga aktorów, których, moim zdaniem, reżyser dobraÅ‚ wyÅ›mienicie. Aby tego dokonać, musiaÅ‚ przeanalizować dokÅ‚adnie charaktery swoich bohaterów. Jestem zdania, iż zrobiÅ‚ to bezbłędnie.
Kostiumy stanowiły staromodne, długie, wytworne suknie oraz charakterystyczne dla owych czasów ubiory mężczyzn. Natomiast Świętoszek ubrany był skromnie w ciemne szaty. Sądzę, że zespół trzech charakteryzatorek, który pracował nad wizerunkami bohaterów spisał się na 5. Uważam bowiem, że przesadzono niestety z makijażem kobiet, zwłaszcza Elmiry.
Oprawą muzyczną zajął się Piotr Majchrzak. Doskonale dobrał repertuar dźwięków. Równie dobrze umiał wpleść go w akcję sztuki. Muzyka nie jest ani za głośna, ani za cicha. Znakomicie oddaje nastrój w kolejnych scenach spektaklu. Trafnie podkreśla charakter sytuacji.
Ostatni aspekt, na który pragnÄ™ zwrócić uwagÄ™, to oÅ›wietlenie. MyÅ›lÄ™, że momentami byÅ‚o nieodpowiednie w stosunku do sytuacji. CzÄ™stokroć byÅ‚o ono za ciemne, w zwiÄ…zku z czym sÅ‚abiej widać byÅ‚o grÄ™ aktorów oraz ich mimikÄ™. SÄ…dzÄ™, że oÅ›wietleniowiec tej komedii – Marek Bystrosz mógÅ‚ bardziej siÄ™ postarać i zrealizować swoje zadanie z wiÄ™kszÄ… pasjÄ… i zaangażowaniem. Być może wtedy efekt byÅ‚by piorunujÄ…cy?
Spektakl wywarł na mnie pozytywne wrażenie. W moim przekonaniu na taką właśnie profesjonalną sztukę zasłużył sobie wybitny komediopisarz. Polecam to przedstawienie wszystkim wielbicielom sztuki Moliera, ponieważ prawdopodobnie zaspokoi ich gusta, oraz wszystkim tym, którzy z tą sztuką nie mieli jeszcze styczności, gdyż może zrodzi się w nich uwielbienie dla ambitnych i zawierających umoralniający przekaz komedii.