Wojna w Iraku, wojnÄ… sprawiedliwÄ…?
Kiedy Amerykanie przystÄ™powali do ataku na Irak mówili, że wojna jest konieczna bo Saddam Husajn zgromadziÅ‚ zapasy broni masowego rażenia, jest bliski ukoÅ„czenia bomby atomowej, wspiera bin Ladena a ludność Iraku czeka tylko na wyzwolenie i utworzenie paÅ„stwa demokratycznego. ByÅ‚y to szlachetne i mocne argumenty, które dobrze przemawiaÅ‚y za intencjami „wyzwolicieli”, lecz teraz wydajÄ… siÄ™ coraz bardziej wÄ…tpliwe. Czy rzeczywiÅ›cie nie chodziÅ‚o tylko o ropÄ™ i demonstracje siÅ‚y?ZacznÄ™ od wizyty inspektorów rozbrojeniowych w Iraku. Gdy nad Saddamem zawisÅ‚a groźba wojny z U.S.A. pozwoliÅ‚ przeszukać swój kraj w poszukiwaniu broni masowego rażenia, do której z resztÄ… siÄ™ nie przyznawaÅ‚. Lecz nawet po obaleniu reżimu Husajna nie znaleziono zapasów zakazanej broni, jedynie miejsca, przyrzÄ…dy itd. mogÄ…ce sÅ‚użyć do jej produkcji. Nieznaczny to oczywiÅ›cie, iż Irak jej nie posiadaÅ‚. WedÅ‚ug mnie miaÅ‚ jej caÅ‚kiem dużo i albo jÄ… zniszczyÅ‚ albo b. dobrze ukryÅ‚. Mimo wszystko wiarygodność Stanów Zjednoczonych po tym incydencie znacznie zmniejszyÅ‚a siÄ™.
Po drugie przyjęcie przez Irakijczyków sił stabilizacyjnych nie wygląda tak różowo jak to z początku zaręczał Bush. W całym państwie pozbawionym silnej władzy panuje anarchia, dochodzi do zamieszek i masowych rabunków Z całą pewnością można stwierdzić, że Iraku nie ma szans stworzyć samodzielnego państwa demokratycznego. Co najwyżej dyktaturę podległą Ameryce. Kraje arabskie zbyt różnią się obyczajami, religią i tradycjami od europy, aby przejąć tak rozpowszechniony w niej ustrój.
Podsumowując Stany Zjednoczone miały powody interweniować w Iraku, lecz wojna to przesada. Nie można ją na pewno nazwać wojną sprawiedliwą, ponieważ takie nie istnieją. W każdej wojnie giną ludzie wyniszcza ona kraj i jego gospodarkę, przez co staje się ona środkiem rozwiązywania problemów ludzi zacofanych i nieprzewidujących.