Polska w Unii Europejskiej (pozytywne i negatywne aspekty zmian)

II wojna światowa przyniosła Europie i światu niewyobrażalne zniszczenia. Aby utrzymać pokój i równowagę próbowano stosować metodę polegającą na równowadze sił. Jednak aby nie doprowadzić do kolejnej katastrofy, trzeba było znaleźć inny sposób, dający większą gwarancję zachowania pokoju. Tylko równowaga interesów, nie sił mogła spełniać to zadanie. Gdyby państwa mogły osiągnąć sukces ekonomiczny tylko w drodze dobrowolnej współpracy, opartej na wspólnie uzgodnionych zasadach, zanikłaby groźba wybuchu wojny.
Takie rozumowanie ówczesnych przywódców politycznych zachodnich Niemiec, Francji i WÅ‚och daÅ‚y poczÄ…tek integracji europejskiej. Chcieli oni Å›ciÅ›le powiÄ…zać ze sobÄ… gospodarki i spoÅ‚eczeÅ„stwa, tak by nie musiaÅ‚y one rywalizować, ale współpracować. Takie byÅ‚y poczÄ…tki. DziÅ› – w XXI wieku do Unii Europejskiej, która powstaÅ‚a na takich wÅ‚aÅ›nie zaÅ‚ożeniach, należy już 15 paÅ„stw. Polska jest obecnie krajem kandydujÄ…cym. Powoli zamykamy kolejne rozdziaÅ‚y negocjacji, ale Polacy nie sÄ… przekonani czy wejÅ›cie do Unii bÄ™dzie dla nich rzeczywiÅ›cie takim dobrodziejstwem.
Czym jest Unia i jakie sÄ… jej zadania dowiadujemy siÄ™ przede wszystkim z mediów. Ciąży na nich wielka odpowiedzialność – powinny ksztaÅ‚tować nasze wyobrażenie o krajach wspólnoty, o naszej roli w Europie. Tymczasem do gÅ‚osu dochodzÄ… zarówno wielcy entuzjaÅ›ci jak i zagorzali przeciwnicy naszego wstÄ…pienia do sojuszu. Ważni i wpÅ‚ywowi ludzie – politycy, ekonomiÅ›ci, dziennikarze czÄ™sto wypowiadajÄ… siÄ™ na ten temat. PrzystÄ…pić czy nie przystÄ…pić? – oto jest pytanie. PróbujÄ… sobie na nie odpowiedzieć także zwykli, szarzy ludzie, których ojczyzna stoi przed takim dylematem.
Nawet najwiÄ™ksi euroentuzjaÅ›ci wiedzÄ…, że przystÄ…pienie do unii Europejskiej nie przyniesie Polsce samych korzyÅ›ci. BÄ™dÄ… także wyrzeczenia i trzeba siÄ™ z tym liczyć. Co przeważy? WstÄ…pienie do Wspólnoty pociÄ…gnie za sobÄ… wiele zmian – a tego przecież statystyczny Polak boi siÄ™ najbardziej. Wiadomo, może zmienić siÄ™ na gorsze… Wszyscy maja jednak w sercu cicha nadziejÄ™, że „wejÅ›cie do Europy” odmieni ich los, a Polacy, to, co sobÄ… prezentujÄ… i majÄ… do zaoferowania bÄ™dzie siÄ™ bardziej liczyć w krajach Zachodu. Prounijny program, prowadzony przez polski rzÄ…d ma za zadanie rozbudzić te nadzieje, pamiÄ™tajÄ…c przy tym, że nie ma nic za darmo i Polacy także bÄ™dÄ… musieli dać z siebie wiele.
Znaczna większość polskich polityków opowiada się za przystąpieniem do Unii. Jako jedną z największych korzyści takiej decyzji pokazują możliwość udziału Polski w rynku wewnętrznym Unii - handel między Polską, a krajami Unii będzie wolny, dzięki czemu zostaną zniesione cła, a to z kolei spowoduje obniżkę cen towarów. Po przystąpieniu do unii walutowej będziemy się posługiwać jedną wspólną walutą - euro. Jako członek Wspólnoty, bylibyśmy krajem otwartym na napływ inwestycji i nowych technologii. Tutaj zaczynają się obawy co do wykupu polskich ziem przez cudzoziemców. Pochodzą one jeszcze z czasów, kiedy Polska była krajem rolniczym, a walka o polskość toczyła się równocześnie z walką o własność ziemi. Dziś Polska jest krajem wolnym. Zasady nabywania ziemi w Polsce reguluje specjalna ustawa. Aby nabyć ziemię, obcokrajowiec musi uzyskać zezwolenie. Poza tym statystyki mówią o ogromnych ilościach ziem leżących odłogiem.
Drzwi do unijnego rynku pracy zostałyby dla Polaków otwarte. Ale i tu istnieje zagrożenie. Jak twierdzą eurosceptycy, możemy stać się przecież tanią siłą roboczą, pracować więcej i ciężej niż inni, za mniejsze pieniądze. Propozycje pracy za granicą nie są z reguły tak kuszące, na jakie wyglądają na pierwszy rzut oka. Jeżeli jednak nasz kraj zadba o dobre wykształcenie młodych Polaków, przede wszystkim na naukę języków, sami będą mogli wtedy decydować gdzie i za jakie pieniądze zgodzą się pracować. Tylko od nas zależy czy nasi fachowcy będą pożądani w innych państwach europejskich.
Niewątpliwym atutem naszego przystąpienia do Unii jest możliwość swobodnego podróżowania. Bardzo ułatwi je wspólna waluta i brak kontroli granicznej. Jest to szczególnie ważne dla młodych ludzi, a to przecież oni będą potem w tej wspólnej Europie żyli.
Nie można wszystkiego widzieć w różowych kolorach. Gdyby wejÅ›cie do Unii Europejskiej miaÅ‚o uczynić z Polski krainÄ™ mlekiem i miodem pÅ‚ynÄ…cÄ…, nie byÅ‚oby przeciwników dołączenia do „Krajów PiÄ™tnastki”. Tymczasem takich ludzi jest wielu, a ich obawy sÄ… czÄ™sto uzasadnione. JednÄ… z nich jest to, czy polskie produkty bÄ™dÄ… mogÅ‚y konkurować z unijnymi. W naszym kraju kÅ‚adzie siÄ™ nacisk na rolnictwo ekstensywne (przy maÅ‚ym nakÅ‚adzie pracy uzyskuje siÄ™ maÅ‚e plony), podczas, gdy w krajach piÄ™tnastki odwrotnie – intensywne. Nasze wyroby sÄ… co prawda naturalne, ale droższe, gorszej jakoÅ›ci (czÄ™sto nie potrafimy dostosować siÄ™ do standardów Unii) i produkowane w mniejszych iloÅ›ciach.
Wiele osób wpada w panikÄ™ na myÅ›l o utracie przez PolskÄ™ suwerennoÅ›ci i tożsamoÅ›ci narodowej. Trzeba zgodzić siÄ™ z tym, że czÅ‚onkostwo w Unii ogranicza suwerenność naszego kraju – przekazujemy część uprawnieÅ„ na rzecz organizacji miÄ™dzynarodowych, nie oznacza to jednak utraty suwerennoÅ›ci. Jest to na pewno duże wyrzeczenie i politycy powinni szczególnie delikatnie i z wielkÄ… rozwagÄ… podchodzić do podejmowania każdej decyzji dotyczÄ…cej ograniczenia lub zatarcia polskiej odrÄ™bnoÅ›ci. Nie uważam jednak żeby ten argument miaÅ‚ zadecydować o rezygnacji ze staraÅ„ przystÄ…pienia do Unii. MyÅ›lÄ™, że Polska nie utraci tożsamoÅ›ci narodowej, tak jak nie utraciÅ‚o jej żadne z paÅ„stw czÅ‚onkowskich. DziÅ› kraje te w imiÄ™ wspólnego dobra, jakim jest bezpieczeÅ„stwo i postÄ™p cywilizacji, zgadzajÄ… siÄ™ na ograniczenia wynikajÄ…ce z koniecznoÅ›ci współpracy miÄ™dzynarodowej. Unia Europejska jest opartym na zasadzie wzajemnoÅ›ci i solidarnoÅ›ci porozumieniem paÅ„stw, które zdecydowaÅ‚y siÄ™ na przekazanie Unii części kompetencji. JednoczeÅ›nie zachowaÅ‚y wÅ‚asne, odrÄ™bne wÅ‚adze ustawodawcze, wykonawcze i sÄ…downicze. DecydujÄ… o ksztaÅ‚cie i kompetencjach organów Unii i uczestniczÄ… w nich. Takim krajem może stać siÄ™ także Polska. PowinniÅ›my z tej szansy skorzystać.
Wstąpienie do Unii da nam wiele korzyści społecznych. Na pewno podniesie się jakość życia, uzyskamy szansę na zbliżenie się Polski do standardów europejskich w dziedzinie bezpieczeństwa wewnętrznego, pracy, zdrowia i edukacji. Jednak nawet w tej kwestii słychać wyraźne głosy sprzeciwu. Istnieje obawa, że koszty, jakie trzeba podejmować, aby dostosować się do unijnych standardów są za duże, a dotacje z Unii Europejskiej za małe. Moim zdaniem pieniądze wydawane na poprawę życia obywateli nigdy nie są zbyt duże a tym bardziej zmarnowane. To jest po prostu dobra inwestycja, która w swoim czasie będzie procentować.
Wątpliwości w wielu sprawach pozostaną, ale mimo to Polska powinna przystąpić
do Unii Europejskiej, oczywiÅ›cie na jak najlepiej wynegocjowanych warunkach. Nie można oczekiwać, że po wejÅ›ciu do Wspólnoty życie w Polsce diametralnie zmieni siÄ™, a jej mieszkaÅ„cy pÅ‚awić siÄ™ bÄ™dÄ… w luksusach. Należy wszystkie aspekty głęboko rozważyć, dobrze przemyÅ›leć i przystÄ™pować do negocjacji z chÄ™ciÄ… współpracy, otwartoÅ›ciÄ… na propozycje, ale i z poczuciem wÅ‚asnej wartoÅ›ci – to nie tylko Unia daje coÅ› nam, my także dajemy z siebie wiele.