Charakterystyka porównawcza Pawła Obareckiego i Stanisławy Bozowskiej

PaweÅ‚ Obarecki i StanisÅ‚awa Bozowska to główni bohaterowie noweli pt.„SiÅ‚aczka” S. Å»eromskiego. StanisÅ‚awa byÅ‚a już absolwentkÄ… gimnazjum, a PaweÅ‚ byÅ‚ na studiach, gdy poznali siÄ™ u jego kolegi w tzw. Salonie. Barecki zostaÅ‚ przedstawiony jako:
„ refleksjonista, marzyciel, wielki leniuch, zresztÄ… przyszÅ‚a sÅ‚awa.”, a StanisÅ‚awa jako ‘darwinistka’.

Obydwoje byli biedni. StanisÅ‚awa z tego powodu nie mogÅ‚a studiować medycyny. MiaÅ‚a jasne wÅ‚osy i ‘...usta o kolorze torebek owocu dzikiej róży”. Ubrana byÅ‚a biednie:”Nie miaÅ‚a wiÄ™cej nad siedemnaÅ›cie lat, a wyglÄ…daÅ‚a jak stare pannisko, w baszÅ‚yku zarzuconym niedbale na futrzanÄ… czapkÄ™, w kaloszach za dużych trochÄ™ na jej maÅ‚e nogi, w niezgrabnej i niemodnej salopce.”. PaweÅ‚ też nie miaÅ‚ pieniÄ™dzy na ubrania: „Idzie w poranek zimowy do szpitala, tak misternie stawiajÄ…c nogi, by nie wszyscy przynajmniej widzieli, iż dziury w podeszwach tekturÄ… umiejÄ™tnie sÄ… pozatykane. Paltocik ma ciasny jak kaftan wariata, wytarty tak dalece, że Å»yd letniÄ… porÄ… oÅ›miu zaÅ„ zÅ‚otych dać nie chciaÅ‚.”. WyglÄ…d obojga zmieniÅ‚ siÄ™ wraz z biegiem lat. Gdy po kilku latach PaweÅ‚ już jako lekarz, który byÅ‚ ubrany w kożuch i grube buty, odwiedziÅ‚ schorowanÄ… StanisÅ‚awÄ™ nie wyglÄ…daÅ‚a ona zbyt piÄ™knie: „ByÅ‚a to mÅ‚oda dziewczyna pogrążona we Å›nie gorÄ…czkowym. SzkarÅ‚atem byÅ‚a powleczona jej twarz, szyja, rÄ™ce- na tle tym znać byÅ‚o jakÄ…Å› wysypkÄ™. Jasnopopielate, niezmiernie bujne wÅ‚osy leżaÅ‚y poplÄ…tanymi pasmami na poduszce, wiÅ‚y siÄ™ na twarzy.”

Na poczÄ…tku swojej pracy w Obrzydłówku PaweÅ‚, byÅ‚ bardzo energiczny i dążyÅ‚ do tego, aby ludzie zrozumieli jak ważna jest higiena, itp. Jednak dÅ‚ugo nie wytrzymaÅ‚; gdy zaczęło siÄ™ ciÄ…gÅ‚e wybijanie szyb w jego skromnym domu i kiedy uÅ›wiadomiÅ‚ sobie, że jego starania nic nie dajÄ…, zaprzestaÅ‚ namawiać i prosić mieszkaÅ„ców wsi o to, aby wprowadzili jego cenne rady w swoje życie. ZaczÄ…Å‚ zamykać siÄ™ w swoim domu i zwracać wiÄ™kszÄ… uwagÄ™ na pieniÄ…dze niż na dobro ludzi: „Nieznacznie doktorowi zaczęło być ‘wszystko jedno’... JedzÄ… zgniÅ‚e kartofle- cóż począć? – niechaj jedzÄ…, jeżeli im smakujÄ…. MogÄ… nawet jadać surowe- to trudno...”. Tymczasem caÅ‚kowitym przeciwieÅ„stwem w swej pracy byÅ‚a StanisÅ‚awa, która zawziÄ™cie dążyÅ‚a do swoich wyznaczonych celów. ByÅ‚a bardzo wytrwaÅ‚a, ponieważ ludzie, których uczyÅ‚a byli najczęściej analfabetami i jak wiadomo nauka przychodziÅ‚a im trudno. Z czasem ludzie nauczyli siÄ™ podstaw i zaczÄ™li pożyczać od niej książki, z czego byÅ‚a bardzo dumna. Stasia miaÅ‚a także bardzo dobre serce: przyjęła do swojego domu staruszkÄ™ i napisaÅ‚a prostym jÄ™zykiem książkÄ™ do nauki fizyki. Ludzie jÄ… bardzo szanowali i w zamian za naukÄ™ pÅ‚acili jej jedzeniem. Choć nie zostaÅ‚a lekarzem, mimo, że o tym marzyÅ‚a, potrafiÅ‚a pomóc ludziom w inny sposób. StanisÅ‚awa „leczyÅ‚a” ich z niewiedzy o „Å›wiecie”. Poprzez swoje nauki sprawiÅ‚a, że to wszystko, co dla tych ludzi byÅ‚o tak dalekie, staÅ‚o siÄ™ takie bliskie.

Paweł w przeciwieństwie, do Stasi, bardzo szybko się poddał i nie zrealizował niczego, co chciał zrobić na początku. Po śmierci Stasi, wszystkie jego wartości odeszły wraz z nią, a zaczęły dla niego liczyć się tylko dwie rzeczy: byt oraz pieniądze.