Z którym z bohaterów "Kamieni na szaniec" chciałbym się zaprzyjaźnić i dlaczego

ZoÅ›ka miaÅ‚ wiele cennych zalet. Obdarzony wrÄ™cz dziewczÄ™cÄ… urodÄ…, byÅ‚ delikatny, Å‚agodny i wrażliwy. WnioskujÄ…c, byÅ‚ również wyrozumiaÅ‚y dla innych ludzi, co idealnie sprawdzaÅ‚oby siÄ™ przy moim nieco wybuchowym charakterze. Jego spokój i opanowanie byÅ‚y godne naÅ›ladowania. Podczas wielu akcji "MaÅ‚ego Sabotażu" w momentach, gdu przeciÄ™tnemu czÅ‚owiekowi zaczęłyby siÄ™ trząść rÄ™ce i oblaÅ‚by go zimny pot, ZoÅ›ka spokojnie dokaÅ„czaÅ‚ swojÄ… robotÄ™. Te cechy sÄ… rzadko spotykane u osób w tak mÅ‚odym wieku, a przez to niezwykle cenne. UwidaczniajÄ… siÄ™ tu również jego cechy przywódcze. ChÄ™tnie go sÅ‚uchano, posiadaÅ‚ dar skupiania na sobie uwagi i otoczenia. Jako przyjaciel zawsze pomyÅ›laÅ‚by za mnie dwa razy, zanim pozwoliÅ‚by mi siÄ™ na cokolwiek zdecydować w jakiejkolwiek sprawie. ByÅ‚ również niebagatelnie odważny i stanowczy. PrzykÅ‚adem tego jest akcja pod ArsenaÅ‚em, podczas której wyskakujÄ…c zza muru i strzelajÄ…c do dobrze ukrytego Niemca przeÅ‚amaÅ‚ "impas w walce". Jestem pewien, że w dzisiejszych czasach, gdy zÅ‚o czai siÄ™ na każdym kroku, w chwili krytycznej stanÄ…Å‚by on w mojej obronie, gdyż nawet honor nie pozwoliÅ‚by mu na innÄ… reakcjÄ™. CeniÅ‚ sobie przyjaciół, byÅ‚ im w peÅ‚ni oddany i dlatego wÅ‚aÅ›nie jego uważam, ze mojego potencjalnego najlepszego przyjaciela. W utworze KamiÅ„skiego to Rudy byÅ‚ jego najserdeczniejszym przyjacielem, toteż jego aresztowanie, a później Å›mierć zostawiÅ‚a trwaÅ‚e piÄ™tno w jego psychice. WidzÄ…c Rudego zmaltretowanego po przesÅ‚uchaniach prowadzonych przez gestapowców „w ZoÅ›ce wszystko skrÄ™caÅ‚o siÄ™ z cierpienia". Jednak wszystkie jego zalety majÄ… zarodek w tej jednej najważniejszej. Mianowicie Tadeusz byÅ‚ bardzo inteligentny, byÅ‚ jednym z najlepszych maturzystów szkoÅ‚y im. Batorego. DziÄ™ki owej inteligencji potrafiÅ‚ zaplanować sobie na wszystko czas, tak by zaÅ‚atwić sprawy najszybciej jak to możliwe i jednoczeÅ›nie z jak najwiÄ™kszym pożytkiem zarówno dla siebie, jak i dla swego otoczenia. Jest mi on najbliższy dlatego, że zawsze staraÅ‚ siÄ™ coÅ› w sobie zmienić. Podziwiam jego ambicjÄ™ w tym, co robiÅ‚ i zazdroszczÄ™ mu jego uporu w dążeniu do bycia coraz lepszym.
Sądzę, że powyższe argumenty potwierdzają słuszność mojego wyboru na przyjaciela Tadeusza Zawadzkiego, człowieka wyjątkowego i godnego zaufania.